search
top

wyspa



okna umyłam, podłogi po remoncie wyszorowałam, pokrowce, koce, zasłony poprałam. Pracę w firmie oficjalnie zakończyłam..no i czekam na Julka, który oprócz tego że robi rewolucje w moim brzuchu i powoduje chroniczny brak snu to raczej nie wygląda na to żeby się wybierał na ten świat.

coś mi się wydaje że nie zechce przed terminem zaszczycić nas swoją obecnością 🙂

przyszedł więc czas na to żeby wreszcie zwolnić, odpocząć i zrelaksować się, a że nie potrafię usiąść na tyłku i nic nie robić dlatego też zmieniam, przekładam i ciągle coś wymyślam tak żeby w domu było bardziej wiosennie i kolorowo. 

najgorzej to ma mój mąż, bo musi tolerować te wszystkie moje fanaberie. Chłop jak słyszy „wiesz, jak już będziesz miał chwilę, oczywiście nie musi być teraz”… to dostaje takiego ciśnienia że wystarczy tylko jedno jego spojrzenie i wiem że to nie był odpowiedni moment:) oczywiście mija kilka godzin, czasem dni, a nawet miesięcy i mam ten swój pomysł zrealizowany, ale nagadać się musi.

tak też było w przypadku wymarzonej wyspy kuchennej, którą już dawno sobie wymyśliłam.

na początku luźno rzucałam ” że fajnie byłoby mieć taką drewnianą na środku kuchni, taką wiesz w stylu country, tak żebym mogła widzieć co za oknem się dzieje jak już będę gotować”… na co mój mąż zawsze odpowiadał „najpierw zacznij gotować a potem kup se wyspę, a poza tym to i tak nie ma szans bo kuchnia jest za mała”, no i koniec tematu..

tak więc przyszedł czas na wdrożenie planu b czyli rozwieszanie gdzie tylko możliwe zdjęć wyrwanych z gazet, tak żeby widział że mi nie przeszło i prędzej czy później wrócę z tematem. niestety to również nie pomogło.

aż w końcu przyszedł TEN dzień, kiedy mój mąż wrócił do domu po operacji, cały obolały, więc trzeba było się nim zająć, zrobić herbatkę, pilnować żeby zażywał lekarstwa, podawać kaszki, pilota, wspierać na duchu. i ni stąd ni zowąd usłyszałam „to narysuj projekt tej twojej wyspy, to ci ją zrobię „… zwariowałam! jak to, on tak sam od siebie?? przecież jeszcze nie zastosowałam planu c i d, nawet nie użyłam techniki focha na całego, a on mi wyspę wystruga.. nie mniej jednak jak obiecał tak też zrobił no i kilka dni później w tej mojej małej kuchni, w której nadal nie gotuję stoi mała, drewniana wysepka:)

jacy ci mężczyźni są mało skomplikowani.. wystarczy że straszna śmierć im zajrzy w oczy i zmieniają się o 180 stopni. Szkoda że ta dobroć trwa tak krótko…

tak więc dziś w roli głównej moja nówka wyspa i wiosenny klimat

 

16

222

 8

 1

22

4

3

6

9

14

15

18

17

23

13

10

19

5

 

3 komentarze to “wyspa”

  1. oczy otwieram pisze:

    Cegła, drewno i ta wyspa- wszystko takie klimatyczne i piękne. Pozdrawiam serdecznie.

  2. Marzewiecjestem pisze:

    Za to wyspa wyszła obłędna, a że długa historia za nią stoi? Będzie co Julkowi opowiadać;)

Leave a Reply

top