search
top

uroki starego domu

Napisała do mnie Kasia, a ponieważ często ktoś mnie pyta czy warto było wyremontować stary dom, postanowiłam podzielić się moimi rozmyśleniami na szerszym forum:)

” Witam,
Pojechałam dziś z dziećmi do sklepu po światełka na choinkę i łapnęłam w biegu gazetkę Moje Mieszkanie. Aż podskoczyłam jak zaczęłam czytać o Pani domu, że jest to dom 100 letni po remoncie…Jestem właśnie w przed dniu podjęcia decyzji o zakupie 48 ar działki z domem z 1887r…cały czas ważę szalę czy warto…bo tyle pracy …pieniędzy….czasu…ale potencjał, który widzę w tym miejscu bardzo mnie przyciąga..
Pani dom mnie przekonuje, że naprawdę warto.Rewelacja!Podziwiam!
Pozdrawiam,
Kasia”

 

Droga Kasiu, my kupiliśmy dom 4lata temu. Miała to być odskocznia od codzienności, miejsce gdzie mogę przyjechać, oodychać świeżym powietrzem I nabierać sił do życia. Faktycznie na początku tak to wyglądało, spędzaliśmy każdą wolną chwilę na odgruzowywaniu działki I tworzeniu wiejskiego ogrodu. Cała rodzina przyjeżdżała pomagać I niejednokrotnie śmialiśmy się że za kilka lat będziemy siedzieć przed naszym domkiem na wielkim drewnianym tarasie . Nie wiem w którym momencie to nastąpiło, ale pamiętam że o niczym innym nie myślałam jak tylko o tym jak będzie wyglądał dom po remocie. Te marzenia były tak silne, że pragnęłam  wprowadzić je w życie. Musiałam  jednak pokonać najwięjszą przeszkodę  czyli przekonać mojego meża. Chwilę mi zeszło ale  na szczęście udało się. Remont trwał niecały rok, wszystko za wyjatkiem dachu I glazury zrobiliśmy sami. Nie ukrywam że było bardzo ciężko, bo gdy pracujesz na pełen etat to po całym dniu marzysz o kanapie, kieliszku wina I świętym spokoju, a tu nie było czasu na odpoczynek. W głowie miałam cały czas obraz cudnej, pachnącej choinki która stoi w salonie, w tle płynie dźwięk jezzowych kolęd ,a ja krzątam się w mojej białej, wymarzonej kuchni… I wiesz co… jestem żywym dowodem na to, że jak bardzo czegoś chcesz I masz w sobie pokłady odwagi I cierpliwości to marzenia sie spełniają bo 15.12 tego samego roku przeprowadziliśmy się do naszej chaty na wsi:) Odkąd tu mieszkam zmieniłam zupełnie styl życia. W domu na wsi każda pora roku jest wyjątkowa. Wiosną  wszystko zaczyna  budzić się do życia, w pełni sił robię porządki  w ogrodzie I sadzę nowe rośliny, latem kiedy jest tu najpiękniej rozkoszuję się każdą chwilą wylegując  na tarasie.  Jesień to czas kiedy życie przenosi się do domu gdzie rozpoczynam wielkie zmiany w dodatkach, meblach, kolorach. Zimą dpoczywam I planuję wiosenne remonty:)I tak w koło od kilku lat. Oczywiście przychądzą dni kiedy zaczynam narzekać na ten mój dom bo np okno w salonie jest zbyt małe i nie mogę zrobić dobrego zdjęcia, kran jest pokryty białym osadem i nie da się go doczyścić, a przecież sami chcieliśmy mieć wodę ze swojej studni, albo wchodzę na piętro i nic mi sie tam nie podoba i najchętniej to wszystko bym wymieniła… i wogóle to już mi się ten dom nie podoba… potem jednak dostaję meila od kogoś takiego jak Ty Kasiu i uświadamiam sobie że jestem prawdziwą szczęściarą. Bo mieszkam w miejscu, które sama wybrałam i w domu który wygląda tak jak sobie wymarzyłam. A okno… wymienię… tylko najpierw przgotuję na to mojego męża;)

pozdrawiam Cię serdecznie i tak, tak, tak kupuj  stary dom bo to inwestycja w Twoje nowe lepsze życie:)

p.s.

Poniżej kilka fotek mojej chatki w wersji przed…

P1050819

P1050822

P1050818

SALON

P1050825

Obraz 112

Obraz 105

Obraz 102

ŁAZIENKA

Obraz 039

PRALNIA

Obraz 034

A TU PIĘTERKO

DSCF1046

 

Leave a Reply

top