search
top

sesja

to był bardzo ciężki tydzień.. w pracy młyn, a w domu przygotowywania do sesji zdjęciowej. W pierwszej chwili, kiedy odebrałam telefon z redakcji, serce podeszło do gardła i z radości myślałam że wyskoczę z butów.. mój dom w ulubionej gazecie, którą kupuję od lat!! kilka minut później, kiedy emocje opadły przyszła kolej na wątpliwości – czy to faktycznie dobry pomysł, czy moja chatka jest na tyle ładna żeby pokazać ją tysiącom czytelniczek i wreszcie  –  cholera! ile sprzątania!! tak, to było najgorsze. W prawdzie nie mam 300 metrów kwadratowych, ale w domu drewnianym z milionem zakamarków ciężko utrzymać porządek. nie mniej jednak postanowiłam podjąć wyzwanie i rozplanowałam pracę na cały tydzień. Po tych kilku dniach wiem jedno –  perfekcyjną panią domu na pewno nie będę 🙂 w czwartek rano, w dzień sesji, byłam już tak zmęczona i zestresowana że odechciało mi się wszystkiego. Dobrze, że moja przyjaciółka stawiła się wraz z pianiem kogutów i cały dzień mnie wspierała.

Co do samej sesji –  przede wszystkim myślałam że trwa  zdecydowanie krócej… przygotowanie planu, rekwizytów, odpowiednie oświetlenie i jeszcze wiele innych czynników decydują o tym, że zrobienie 12 zdjęć trwa prawie 12 godzin… Ciężki żywot fotografa i stylisty.. cieszy mnie fakt, że mogłyśmy podpatrzeć jak pracują profesjonaliści, na co zwracają uwagę, jakiego sprzętu używają.. w końcu człowiek uczy się całe życie, a taka lekcja jest na wagę złota. Ponieważ była to sesja bożonarodzeniowa to minie jeszcze wiele miesięcy zanim numer trafi na półki, a już dziś pokażemy Wam kilka ujęć zrobionych przez nieprofesjonalistki:)

12

10

9

8

7

6

5

4

3

2

1

Leave a Reply

top